SYGNAŁY

Wiadomości ze świata służb

Wszystkie sygnały

Ukraina: nadajniki GPS na cysternach w Odessie

SBU zatrzymała w Odessie 20-latka, który na zlecenie rosyjskich służb montował nadajniki GPS na cysternach paliwowych. Cel był prosty: śledząc, gdzie tankują, Rosjanie chcieli ustalić położenie magazynów paliwa i uderzyć w nie rakietami i dronami. Agent zainstalował co najmniej dwa nadajniki, na wojskowej i cywilnej cysternie. Wcześniej, wyrzucony ze studiów i pracujący jako tragarz na poczcie, szukał „łatwego zarobku” w kanałach Telegrama. Zamiast szukać magazynów, wystarczyło podczepić się pod logistykę, która sama do nich prowadzi. To przykład tego, co w rozpoznaniu nazywa się wykorzystywaniem wzorców ruchu. Uważam, że lekcja dla każdej armii i operatora infrastruktury krytycznej jest oczywista: pojazdy obsługujące obiekty wrażliwe muszą być regularnie sprawdzane pod kątem urządzeń śledzących, a trasy i miejsca tankowania nie mogą być przewidywalne. Rekrutacja przez Telegram i jednorazowi wykonawcy za drobne kwoty to dziś standardowy rosyjski model. Jest tani, a w razie wpadki Moskwa traci tylko człowieka, który jest wyłącznie narzędziem.

Czytaj sygnał

Wielka Brytania: MI5 ostrzega uczelnie przed chińskim fundatorem badań

MI5 wydało rzadkie publiczne ostrzeżenie, tzw. Espionage Alert, dotyczące China General Technology Research Institute (CGTRI). Według brytyjskiego kontrwywiadu instytut ma „bardzo silne powiązania” z chińskim MSS, a jego główną funkcją jest finansowanie badań, które bezpośrednio wzmacniają techniczne zdolności szpiegowskie tej służby. Chodzi o sztuczną inteligencję, cyberbezpieczeństwo, ukrytą komunikację i steganografię. W projektach finansowanych w ten sposób uczestniczyło ponad stu naukowców związanych z brytyjskimi uczelniami. Uważam, że najważniejsze w tym komunikacie jest jedno zdanie: MI5 przyznaje, że część naukowców mogła nie wiedzieć, kto jest ostatecznym fundatorem. Tak właśnie działa współczesne pozyskiwanie technologii. Nie wymaga werbunku, wystarczą grant, wspólna publikacja i zaproszenie na konferencję. Od publikacji ostrzeżenia sytuacja prawna się jednak zmienia. Brytyjska ustawa o bezpieczeństwie narodowym z 2023 r. penalizuje świadome wspieranie obcego wywiadu, a niewiedzę będzie dziś trudno wykazać. Oceniam, że polskie uczelnie powinny potraktować to jako lekcję. Weryfikacja ostatecznego źródła finansowania, rejestr współpracy zagranicznej w dziedzinach podwójnego zastosowania i konsultacja z pełnomocnikami ds. bezpieczeństwa to procedury, które w wielu polskich instytucjach istnieją głównie na papierze.

Czytaj sygnał

Chiny: szpiegostwo pod przykrywką badań naukowych

Chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego (MSS) ostrzegło na początku października, że zagraniczne organizacje wchodzą na chronione i wrażliwe przyrodniczo tereny Chin pod przykrywką badań naukowych, wymiany akademickiej i turystyki, by zbierać zasoby genetyczne i dane środowiskowe bez wymaganych zgód. Władze poinformowały jednocześnie o rozbiciu międzynarodowej siatki przemytu materiału biologicznego i próbek genetycznych ludzi. Uważam, że ten komunikat trzeba czytać na dwóch poziomach. Pierwszy jest realny: zasoby genetyczne, szczepy mikroorganizmów, nasiona i dane o populacji ludzkiej mają dziś ogromną wartość dla przemysłu farmaceutycznego, rolnictwa i obronności biologicznej, a Chiny od 2019 r. mają osobne przepisy o ochronie zasobów genetycznych człowieka. Drugi poziom jest polityczny. MSS od kilku lat prowadzi bardzo aktywną komunikację publiczną i regularnie przedstawia kontakty z zagranicą jako potencjalne zagrożenie. Służy to także budowaniu w społeczeństwie postawy podejrzliwości wobec cudzoziemców. Oceniam, że część opisanych przypadków może dotyczyć rzeczywistego przemytu, ale bez szczegółów, nazw podmiotów i dowodów nie da się odróżnić nielegalnego pozyskiwania materiału od zwykłej współpracy naukowej, której Pekin coraz mniej ufa.

Czytaj sygnał

Rosja: GRU w stoczni wojskowej państwa NATO

Symantec opisał kampanię APT28, czyli grupy hakerskiej powiązanej z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU, znanej też jako Fancy Bear. Celem były stocznia budująca okręty w jednym z państw NATO, producent silników do samolotów wojskowych i europejska instytucja ścigania. W stoczni wszystko zaczęło się 24 lipca od pracownika, który otworzył złośliwy dokument Worda. Backdoor Hookedge utrzymywał łączność z atakującymi co najmniej do 24 września. Oceniam ten przypadek jako podręcznikowy. APT28 od lat zaczyna od tego samego: spersonalizowanego e-maila z załącznikiem, który wygląda na służbową korespondencję. Dwa miesiące aktywności w sieci producenta okrętów to bardzo długi czas. W przemyśle obronnym standardem powinno być wykrycie nietypowej komunikacji wychodzącej w ciągu godzin, a nie tygodni. Symantec zaznacza, że nie wiadomo, czy dane wyciekły. Uważam jednak, że przy takim profilu celów trzeba zakładać, że tak. Kampania ma charakter szerokiego zbierania informacji o europejskim sektorze obronnym. Dla polskich firm zbrojeniowych to wyraźny sygnał, że szkolenia z rozpoznawania phishingu, blokowanie makr, segmentacja sieci i monitorowanie ruchu nie są formalnością, tylko pierwszą linią obrony.

Czytaj sygnał
NAJNOWSZE PUBLIKACJE

Tysiące nośników, których GCHQ nie potrafi odnaleźć. Brytyjski nadzór wskazuje lukę w sercu wywiadu elektronicznego

GCHQ, brytyjska agencja wywiadu elektronicznego, nie wie, co się stało z tysiącami pendrive'ów, dysków zewnętrznych, płyt i kart pamięci, na których mogły się znajdować dane z podsłuchów i włamań do urządzeń. Ujawnił to w czwartek 29 października 2026 r. Investigatory Powers Commissioner, lord Brian Leveson, niezależny nadzorca brytyjskich służb, w raporcie rocznym za 2025 r. Problem zgłosił agencji kilka lat temu. Do dziś GCHQ nie przedstawiło pełnego rozliczenia. Agencja zapewnia, że chodzi o wady ewidencji, a nie o utratę sprzętu, i że wdrożyła wszystkie zalecenia. Nadzór nie twierdzi, że doszło do wycieku. Pytany, czy agencja wie o dostępie osób nieupoważnionych do któregokolwiek z nośników, rzecznik GCHQ odmówił odpowiedzi.

Czytaj dalej →

Teczki, których MI5 nie chce otworzyć. Sprawa Seana Browna przed brytyjskim Sądem Najwyższym

Sean Brown, 61-letni katolik, ojciec sześciorga dzieci i prezes wiejskiego klubu futbolu gaelickiego, zginął w maju 1997 r. w Irlandii Północnej. Zabójcy porwali go spod bramy klubu, wywieźli w bagażniku jego własnego samochodu i oddali sześć strzałów w głowę. Prawie 30 lat później nikt nie usłyszał zarzutów, a pięciu sędziów z Belfastu uznało, że prawdę o zbrodni, w którą według materiałów wywiadowczych mogli być zamieszani agenci państwa, może ujawnić tylko publiczne dochodzenie. Rząd w Londynie od dwóch lat walczy z tym nakazem. 27 października 2026 r. przekonywał Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa, że sądy przekroczyły swoje uprawnienia. Wyrok jeszcze nie zapadł. Pięć z sześciu certyfikatów utajniających dokumenty w tej sprawie wydano na wniosek MI5.

Czytaj dalej →
★ Wybór autora

Noc przy alei Szucha. Ile państwo płaci za wojnę o Trybunał

W nocy z piątku na sobotę spór o Trybunał Konstytucyjny wyszedł poza prawo i politykę. Stał się problemem bezpieczeństwa państwa. Około 18.00 sędzia Anna Korwin-Piotrowska zawiesiła prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Policja zabezpieczyła teren Trybunału. Przed bramą zgromadzeni przecięli łańcuch szlifierką, a prezydent Karol Nawrocki zawrócił samolot lecący do Senegalu. Po północy prezydent, w asyście I prezesa Sądu Najwyższego, wszedł do budynku TK. W drzwiach doszło do przepychanki z sędziami wybranymi przez Sejm. Obie strony oskarżają się teraz o przestępstwo. Dwóch ambasadorów RP złożyło rezygnację, ambasador USA zaapelował o „głęboki oddech”, a rosyjska propaganda dostała obrazy, jakich od dawna szukała. Opisujemy, co zrobiły policja i Służba Ochrony Państwa, czego nie wiemy o roli służb specjalnych, jak kryzys widzą sojusznicy i ile kosztuje on całe państwo.

Czytaj dalej →

Chaos na eksport. Jak Kreml czyta spór o Trybunał Konstytucyjny

Policyjny kordon przy alei Szucha, przepychanki z demonstrantami, prokurator w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego, a w piątek 30 października policjanci na terenie TK i zarządzenie odsuwające prezesa Bogdana Święczkowskiego od obowiązków. Jarosław Kaczyński tego samego wieczoru ogłosił, że „od dzisiaj Polska staje się państwem policyjnym”. Październikowe wydarzenia w Warszawie są dla rosyjskiego aparatu propagandowego materiałem niemal gotowym do użycia. Polscy analitycy dezinformacji zastrzegają, że temat dopiero przebija się do rosyjskiej infosfery. Doświadczenie z lutego 2025 r. pokazuje jednak, jak szybko Moskwa potrafi zrobić z polskiego sporu prawnego opowieść o „zamachu stanu w kraju NATO”.

Czytaj dalej →
★ Wybór autora

Kret z Pragi. Prawdziwa historia Karla Köchera

11 lutego 1986 r. o godz. 10.57 przez zaśnieżony Most Glienicke, łączący Berlin Zachodni z Poczdamem, przeszedł na Zachód Anatolij Szczaranski, najbardziej znany więzień polityczny ZSRR. Kilka minut później w przeciwną stronę ruszyło małżeństwo w drogich płaszczach: Karel i Hana Köcherowie. On, matematyk, filozof i absolwent Uniwersytetu Columbia, przez kilka lat pracował dla CIA jako tłumacz i analityk. W rzeczywistości był wysłanym przez czechosłowacki wywiad nielegałem, który przekazywał tajemnice amerykańskiego wywiadu do Pragi i Moskwy. Ona, handlarka diamentami z Manhattanu, była jego kurierką. Köcher pozostaje jedynym znanym agentem bloku wschodniego, któremu udało się „zasiać” w CIA i wykorzystać wobec niej taki przyczółek – ocenia wewnętrzny kwartalnik analityczny agencji. FBI i prokuratura tak zepsuły jego sprawę, że Amerykanie woleli wymienić go na Szczaranskiego, niż ryzykować uniewinnienie w sądzie.

Czytaj dalej →

Holenderski wywiad w telefonie zięcia Trumpa. Co wiadomo o rzekomej operacji MIVD i dlaczego nikt jej nie potwierdza

Holenderska Wojskowa Służba Wywiadu i Bezpieczeństwa (MIVD) miała od początku 2018 r. podglądać ekran iPhone'a Jareda Kushnera, zięcia i doradcy Donalda Trumpa, a przy okazji zobaczyć, jak loguje się on do rachunku w banku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, na który z Azerbejdżanu wpłynęły setki milionów dolarów. Tak twierdzi amerykański dziennikarz śledczy Matthew Cole w książce „Princes and Thieves”, której fragment 22 października 2026 r. opublikował „Vanity Fair”. Według autora drogę do telefonu otworzył Holendrom przewerbowany haker rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Kushner nazywa te zarzuty „kompletnie szalonymi”, jego prawnicy zapowiadają pozew, MIVD odmawia komentarza, a holenderscy dziennikarze, którzy przez kilka lat sprawdzali tę historię, nie zdołali jej potwierdzić.

Czytaj dalej →