WAŻNE!PILNE!: Polskie służby prowadzą operację specjalną na granicy z Rosją. Ryzyko operacji dywersyjnych i sabotażowych→
NAJNOWSZE PUBLIKACJE

Przez tłum bez śladu. Czym jest technika kontraktu wzrokowego?

Każdy, kto działa w terenie pod przykryciem, mierzy się z tym samym, elementarnym problemem: jak przejść przez dworzec, bramę czy skrzyżowanie z patrolem, nie dając nikomu powodu, by przyjrzał mu się bliżej. Odpowiedź, którą praktycy nazywają „kontraktem wzrokowym”, opiera się na mechanizmie opisanym przez socjologów ponad sześćdziesiąt lat temu i na prostej obserwacji: ciało zdradza wątpliwości, zanim usta zdążą cokolwiek wyjaśnić.

Czytaj dalej →
★ Wybór autora

Milczenie dziennikarza. Kim naprawdę jest Radosław Gruca?

Przez rok finansowaliśmy człowieka, który nas rozpracowywał. Jeździł do Lubina, zbierał nasze materiały, nagrywał ministra Siemoniaka. Obiecywał publikacje, które miały odwrócić bieg tej sprawy. Dziś dysponuje nagraniami, które w ciągu pięciu minut powinny doprowadzić do serii zatrzymań. Milczy. Kim naprawdę jest Radosław Gruca i dlaczego jego milczenie jest skandalem?

Czytaj dalej →

Państwo, które udaje, że nie słyszy

Major Robert Cheda powiedział na głos to, czego nikt w głównym nurcie powiedzieć nie chce: polskie służby nie chronią państwa przed agenturą. Chronią władzę przed hakami. Ja wiem, jak ten mechanizm działa od środka. Wiem też, czym kosztuje próba jego ujawnienia. Dlatego piszę ten felieton z Maroka, bo Polska stała się dla mnie zbyt niebezpiecznym miejscem, żeby w niej pozostać.

Czytaj dalej →

„Idź albo giń". Filip Olenderek, sieć skompromitowanych funkcjonariuszy i pułapka operacji Lizbona

Współwłaściciel firmy odpadowej, wygodny świadek dla tych, którzy chcą pochować sprawę ABW, sieć byłych funkcjonariuszy służb i spółka o nazwie "Idź albo giń". Kiedy zdecydowałem się ujawnić nadużycia w Agencji, Filip Olenderek postanowił mnie zniszczyć. Opisuję, kim naprawdę jest jeden z kluczowych graczy "afery lubińskiej".

Czytaj dalej →

„Predator” w służbie układu. Jak były oficer CBŚP stał się ścierką afery lubińskiej

Mieszkanie służbowe przy komisariacie, spółki bez kapitału zakładowego, 150 000 zł w fikcyjnych fakturach i próba skorumpowania prokuratora. To nie jest biografia przypadkowego cwaniaka. To portret byłego oficera CBŚP, który po wyrzuceniu ze służby wciąż korzysta z kontaktów w mundurach. Piszę o Marku Pohnke i jego roli w operacji wymierzonej w sygnalistę "afery lubińskiej".

Czytaj dalej →