Anna Maria Siewierska urodziła się 27 lipca 1975 r. Po ukończeniu z wyróżnieniem studiów magisterskich związała się naukowo z Wyższą Szkołą Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Prowadziła badania naukowe w Azji, a wraz z późniejszym ambasadorem RP w Indiach, prof. Piotrem Kłodkowskim, współtworzyła Instytut Badań nad Cywilizacjami na WSIiZ.
W 2005 r. obroniła doktorat z nauk o polityce. Została członkinią Polskiego Towarzystwa Nauk Politycznych oraz Polskiego Towarzystwa Studiów Europejskich. W 2017 r. uzyskała habilitację na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, a rok później objęła funkcję rektora Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie, współtworzonej i prowadzonej wcześniej m.in. przez Jarosława Gowina. Niedługo po objęciu tej funkcji odpowiadała za przeniesienie siedziby uczelni do nowoczesnego budynku w specjalnej strefie ekonomicznej, w sąsiedztwie innych uczelni wyższych.

Po zakończeniu kadencji rektorskiej, w 2021 r., Anna Siewierska przeszła na Uniwersytet Rzeszowski, gdzie objęła stanowisko profesora nadzwyczajnego w Instytucie Nauk o Polityce. To właśnie wtedy – w apogeum rządów PiS – doszło do ewolucji z typowej akademiczki do rozpoznawalnej medialnie ekspertki. Równolegle Siewierska zaangażowała się w działalność organizacji takich jak Iustitia czy Obywatele RP.
Akuszerem jej medialnej kariery był od początku Radosław Gruca, który szeroko promował Siewierską w swoich programach, najpierw na kanale Reset Obywatelski, a następnie w innych formatach, osadzając jej wypowiedzi w narracji o „państwie PiS” i konieczności obywatelskiego oporu. Anna Siewierska była również zapraszana do programów Kamili Biedrzyckiej, Doroty Wysockiej‑Schnepf i Cezarego Ruszczyka.
Od początku dała się poznać jako żywiołowa komentatorka ze skłonnościami do ostrego języka i etykietowania przeciwników. W maju 2022 r. określiła wyborców PiS „chłopami pańszczyźnianymi”. W marcu 2023 r. opublikowała wpis sugerujący, że wobec europosła PiS Tomasza Poręby toczy się „śledztwo w sprawie korupcji” – wpis, który usunęła po zapowiedzi działań prawnych. W październiku 2023 r. publicznie oskarżyła europosła Bogdana Rzońcę o romans pozamałżeński, co wywołało kolejny spór, tym razem dotyczący granic prywatności w debacie publicznej.
W pewnym momencie Anna Siewierska zdecydowała się całkowicie usunąć swoje konto na X. Można to tłumaczyć zmęczeniem hejtem, ale równie dobrze potraktować jako element kontrolowania śladów swojej aktywności i świadomego budowania pozycji w lokalnym oraz ogólnopolskim ekosystemie polityczno‑medialnym.
Z kronikarskiego obowiązku warto odnotować, że w latach 2016–2017 Anna Siewierska była recenzentką specjalistycznego czasopisma „Security Review”, wydawanego przez Instytut Analizy Ryzyka w Rzeszowie. To, wbrew pozorom, ważny wątek, bo pokazuje jej obecność nie tylko w akademickiej politologii, ale także w środowiskach związanych z bezpieczeństwem i analizą ryzyka. Co więcej, w składzie zespołu recenzentów „Security Review” znajdujemy dobrze znane nazwiska, takie jak prof. Wojciech Horyń z Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Poznaniu, który w 2022 r. wszedł do rady nadzorczej spółki Ire Vel Mori, założonej przez Filipa Olenderka – jedną z centralnych postaci „afery lubińskiej”, z którym w kwietniu 2025 r. Radosław Gruca przeprowadził skrzętnie ukrywaną rozmowę. Innym recenzentem czasopisma był prof. Stanisław Pieprzny z Uniwersytetu Rzeszowskiego (nie będę na razie rozwijał jego wątku, gdyż powróci on w dużo ważniejszym momencie tej opowieści).
Po zmianie władzy w 2023 r. Anna Siewierska weszła w skład Rady Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki – ciała doradczego przy ministrze nauki, odpowiedzialnego za kształtowanie polityki wspierania badań humanistycznych. Wizytowała również austriacki parlament na zaproszenie deputowanej polskiego pochodzenia Ewy Ernst‑Dziedzic.

Trudno jednak powiedzieć, by zmiana władzy w Polsce sama w sobie była przełomem w karierze Anny Siewierskiej. Paradoksalnie, największą rozpoznawalność Siewierska zyskała nie dzięki oficjalnym funkcjom, ale dzięki regularnym występom w programach Radosława Grucy w portalu Goniec. To właśnie tam jej oceny zaczęły budować realne nastroje wśród części opinii publicznej.
Tu dochodzimy do najdelikatniejszej, a zarazem najmocniejszej części tej opowieści. Ojcem Anny Siewierskiej jest Zdzisław Siewierski (ur. 1952), który przez dekady funkcjonował w samym środku aparatu politycznego i administracyjnego. Ukończył administrację na rzeszowskiej filii UMCS, w wieku 22 lat wstąpił do PZPR, działał w Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej i Związku Wychowania Socjalistycznego Pracowników. Pełnił funkcje w strukturach partyjnych, m.in. jako członek Plenum Komitetu Wojewódzkiego i członek Egzekutywy Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Rzeszowie.

W 1987 r. Zdzisław Siewierski został skierowany na trzyletnie studia w Akademii Nauk Społecznych przy KPZR (Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego) w Moskwie – co samo w sobie świadczy o wysokim poziomie zaufania, jakim obdarzała go ówczesna władza. W dokumentach IPN pojawia się także wzmianka o „meldunku sygnalnym” z 5 czerwca 1987 r., złożonym w ramach sprawy obiektowej „Młodzież”. Sprawa o takim kryptonimie mogła dotyczyć prowadzonej przez Wydział III SB w Rzeszowie infiltracji organizacji młodzieżowych.
Po zmianie ustroju ojciec Anny Siewierskiej przeszedł płynnie do struktur administracyjnych III RP. W latach 90. był zastępcą dyrektora Wydziału Gospodarki i Przekształceń Własnościowych Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie, a następnie wicewojewodą rzeszowskim. W latach 1998–2001 pełnił funkcję prezesa Zakładów Ceramicznych w Biegonicach. Kierował też spółką akcyjną Autostrada Wschód.
W latach 2001-2003 Siewierski pełnił funkcję wojewody podkarpackiego. Został następnie prezesem Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa w Warszawie, przekształconej w Agencję Nieruchomości Rolnych. Objął funkcję w trakcie trwającej kontroli NIK, która ujawniła utrzymujące się problemy nadzorcze i finansowe.
Szczególnie interesujące są jednak powiązania gospodarcze. W latach 2001-2006 Zdzisław Siewierski zasiadał w organach kilku spółek: Biegonice‑Kupno, Budownictwo Naftowe „Naftomontaż”, Towarzystwo Obrotu Nieruchomościami „Agro”. Z kolei w 2006 r. wszedł do rady nadzorczej spółki BWP Diskret sp. z o.o., prowadzącej działalność detektywistyczną.
To właśnie BWP Diskret jest jednym z najbardziej wymownych przykładów, jak dawne struktury bezpieczeństwa adaptowały się do nowych warunków III RP. Otóż ze spółką związani byli m.in.:
1) Bronisław Buniowski (ur. 1943) – były dowódca ZOMO, następnie wieloletni szef policyjnej prewencji w Rzeszowie, późniejszy bohater obszernych wywiadów o „trudnej służbie”.
2) Stanisław Pieprzny (ur. 1946) – adwokat, później profesor UR, wspomniany już członek zespołu recenzyjnego „Security Review”, w którego skład wchodziła także Anna Siewierska.
3) Janusz Wilk (ur. 1950) – wysoko postawiony funkcjonariusz SB, po 1989 r. dyrektor rzeszowskiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa. W lipcu 2014 r. został zatrzymany w śledztwie CBA dotyczącym powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych, w którym jednym z głównych bohaterów był Jan Bury – były poseł PSL, które postać jest opisywana jako istotny punkt odniesienia „afery podkarpackiej”.
4) Ryszard Krasoń (ur. 1956) – kolejny były funkcjonariusz SB, który od 1990 r. pełnił służbę w Urzędzie Ochrony Państwa. W 2003 r. został dyrektorem delegatury ABW w Rzeszowie, a w 2005 r. został odwołany w atmosferze niejasnych napięć między dawnymi układami SLD a nowymi strukturami w Warszawie.
Na tym tle „środowisko rzeszowskie” przestaje być abstraktem, a staje się konkretną siecią ludzi: ex SB, ex UOP, ex ABW, lokalnych baronów partyjnych, prawników i ekspertów, którzy przechodzą z jednej roli do drugiej.
Na pierwszy rzut oka Anna Siewierska jawi się jako sympatyczna politolożka z wyrazistymi poglądami, która konsekwentnie wspiera hasła Koalicji 15 X. Jednocześnie jest osobą bardzo dobrze osadzoną w sieciach łączących podkarpackie uniwersytety, czołowych polityków i służby mundurowe. Analiza ogólnodostępnych źródeł wskazuje, że w jej kręgu znajomych i współpracowników pojawiają się m.in. Paweł Kowal, Ewa Łukacijewska, Beata Lubecka, Adam Mazguła, a także osoby powiązane z wojskiem, Policją oraz środowiskiem prawniczym.

W szczególności należy mieć jednak na uwadze związek Anny Siewierskiej z Radosławem Grucą, gdyż to właśnie widoczny wpływ „środowiska rzeszowskiego” spowodował, że już wiele miesięcy temu zaczęliśmy się przyglądać pani Siewierskiej, zwłaszcza w kontekście powoływania się na wpływy w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz niejednoznacznej postawy Grucy wobec roli wojskowych służb specjalnych w „aferze lubińskiej”, która – mimo wielokrotnych zapowiedzi – nigdy nie wybrzmiała.


Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy...
Dodaj komentarz
Twój e-mail będzie widoczny tylko dla administratora. Wszystkie komentarze są moderowane i pojawią się po akceptacji.